inni mają jeszcze gorzej;
hej hej hej, hej hej hej,
ale nie da ukryć się, że są tacy,
którym jest lepiej
otóż to. kazik [link]
długo nie pisałam, ale niewiele się zmieniło. z najważniejszych rzeczy - po pół roku znów spotkałam się z anką. a także zdałam do trzeciej klasy, przytyłam i schudłam (w tej chwili chyba znów jestem na etapie tycia), przypomniałam sobie, jak się pływa i jeździ na rolkach, brakuje mi tylko koszykówki. soon (:
chociaż czasem jest pięknie, coraz więcej mi się nie podoba. i im więcej mi się nie podoba, tym bardziej milczę. dziwne, nie wiem, skąd wzięła się u mnie ta pokora, ale wcale nie jest dobra. nauczyłam się widzieć i nie krzyczeć, kompletnie zmienił mi się sposób odbierania ludzi i ich zachowań. więcej tolerancji, hm, raczej tak, ale nie o to chodzi, może więcej dystansu?
chyba obojętności, kurwa.
dzieli nas rzeka niewypowiedzianych marzeń i
dzieli nas rzeka zwyczajnych spraw
i nikt z nas nie wie, co się jutro może zdarzyć
i nikt z nas nie wie, co się jutro może stać
przemija czas, przemija
nie zbliża nas
ps
nic na pewno i w ogóle cicho, ale jak się uda, to może wyjadę stąd na tydzień. byłoby super











--
Help Sally, be so kind to click this link.
--
We're nothing like God. Not only are our powers limited, sometimes we're driven to become the Devil himself.
--
H3PO
--
self-destruction is the answer
[link]
--
self-destruction is the answer
--
My black and white gallery:
[link]
Previous Page12345...Next Page